poniedziałek, 3 lipca 2017

Wolna Elekcja w Rzeczypospolitej


Okres królowania Mikołaja I dobiegł końca. W trakcie sześciu miesięcy Sejm pod przewodnictwem Króla Jegomości przyjął lub nowelizował prawa, przeprowadzono udaną Kampanię Mołdawską, Urbino połączyło się silnymi więzami z Koroną i Litwą.

Interrex-kardynał Albert Orański zwołał dzisiaj na polach pod Warszawą brać szlachecką, by ta dokonała wyboru następcy, który przez kolejne pół roku prowadzić będzie naród Obojga Narodów. 

Zgodnie z uświęconym prawem każdy szlachcic posiada prawo wyboru króla i wielkiego księcia. Każdy również może wysunąć kandydaturę. Także i zagraniczni książęta oraz baronowie mogą ubiegać się o tron, jeśli zdobędą aprobatę ustępującego monarchy (obecnie: Mikołaja Hrychowicza). 

czwartek, 29 czerwca 2017

Problemy z forum Rzeczypospolitej — komunikat administracji


Wczoraj pojawił się problem z logowaniem na forum Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Wprowadziło to niestety pewien paraliż życia naszej mikronacji. Władze Korony i Litwy oraz administracja forum chcą uspokoić wszystkich, do których ten komunikat trafi. Postaramy się rozwiązać problem tak szybko, jak to możliwe. 

(—) Mikołaj I, Rex 
(—) Marek Paweł Wiktorowicz Zep
(—) August Medycejski

środa, 19 kwietnia 2017

Kampania Mołdawska – wielka wojna na południu

KAMPANIA MOŁDAWSKA




Trupy. Stosy trupów. Wszędzie, jak okiem sięgnąć, trupy. A wśród nich dawny rywal Maksyma Doroczenki – Jan Wyhowa, któren to wzniecił drugie powstanie kozackie zduszone w zarodku przez Daniela von Tauera. Hetman kozacki Maksym schylił się, by dokładniej przyjrzeć się twarzy swego antagonisty. 

 – Ostrzegałem cię, Wyhowa. Z Polakami się nie zadziera. Nic nie nauczyłeś się od Pawłyszenki, i teraz kruki zjadają twe oczy – powiedział Doroczenko z sarkazmem w głosie. – Z drugiej strony, przysłużyłeś mi się. Ty, i ten syn Hetmana Wielkiego. Dzięki wam Kozacy mają kolejne ogromne cmentarzysko oraz kolejny powód do dumek i żałobnych pieśni nad kozaczą niedolą, ale nie tylko to jest twoją zasługą. – Doroczenko splunął w puste oczodoły Wyhowy. – Dzięki tobie wszyscy moi przeciwnicy i stronnicy wojny z Rzecząpospolitą zostali wybici. Nikt mi już nie grozi, nikt nie chce rzucić na "pożarcie" towarzystwo. Samo towarzystwo już nie przysyła deputatów, upominających się o swoje zdanie, słucha moich rozkazów jak wierny pies. – Doroczenko zaśmiał się szyderczo. – Szkoda, że ty takim psem nie byłeś. Jak już mówiłem, twoich błędów nie powtórzę. Moim celem jest Czarne Może i Biały Gród, czyli Alba, jak wolisz. Tak, dobrze myślisz, wybiorę się na Mołdawię. 

Nagle hetman kozacki uświadomił sobie, że gadał z nieboszczykiem, jak żywy z żywym. Wzdrygnął się. Jego umysł ostatnio płatał mu figle. Przeklęty lekarz z Kijowa – pomyślał Doroczenko. Pewnie przez tego głupca i jego szarlatańskie maści, coś mi ciągle majta w głowie. 

Mirczę Raresza, zwanego Brodatym, hospodara mołdawskiego, obudził sługa w środku nocy.
– Psy z ciebie zedrę! – krzyczał hospodar. – Co mnie budzisz o północy, psi synu.
– Panie, Kozacy... Atakują ponoć Mołdawię.
– Ci z Zaporoża? Wiem. Tylko że nie atakują Mołdawii, lecz z jej terenów bronią się przed Polakami i Litwinami. Początkowo chcieli nas podbić, ale gdy Rzeczpospolita zainterweniowała, nie mieli wyboru. A teraz, daj mi spać. Darcie z ciebie pasów poczeka do jutra.

Sługa nocą uciekł z hospodarskiego dworu, bacząc na losy innych, którzy myśleli, że groźby hospodara nigdy się nie spełnią. Mylili się. Sługi owego nigdy później nie widziano.

Tymczasem, w odległym Stambule, wielki wezyr zebrał armię wnuka Mahometa. Pytanie było następujące – kto będzie kolejnym celem ogromnego Imperium Osmańskiego? Rzeczpospolita? Kozaczyzna? Siedmiogród i Węgry? Odpowiedź na to pytanie pojawi się już niedługo.

Autor: Stanisław von Tauer

czwartek, 13 kwietnia 2017

Oświadczenie Kancelarii JKM Mikołaja I ws. udziału I. v. Lichtensteina w Kugarskiej Wojnie Domowej


Oświadczenie 

Kancelarii Jego Królewskiej Mości Mikołaja I ws. udziału Ivana von Lichtensteina w Kugarskiej Wojnie Domowej


Rzeczpospolita Obojga Narodów reprezentowana przez Kancelarię Jego Królewskiej Mości Mikołaja I pragnie przesłać serdecznie pozdrowienia Jego Wielkości Chanowi Yong Pyokowi.

Rzeczpospolita Obojga Narodów oświadcza, że całkowicie odcina się od działań podjętych przez Ivana von Lichtensteina na terytorium Chanatu Kugarskiego. Rzeczpospolita Obojga Narodów oświadcza również, że stanowczo potępia działania Ivana von Lichtensteina podjęte na terytorium Chanatu Kugarskiego. 

Jego Królewska Mość Mikołaj I oraz Jego Kancelaria wyrażają żal z powodu udziału Ivana von Lichtensteina w wojnie rozgrywającej się na terytorium Chanatu Kugarskiego, jednak ani Jego Królewska Mość Mikołaj I, ani Jego Kancelaria nie mają prawa, ni mocy, by zabronić takich działań Ivanowi von Lichtensteinowi, który jest szlachcicem i cieszy się pełnią przywilejów Złotej Wolności.

Rzeczpospolita Obojga Narodów na czele z Jego Królewską Mością Mikołajem I, Jego Kancelarią oraz Bracią Szlachecką z Korony i Litwy, a także mieszczanami ze wszystkich miast królewskich wyraża solidarność w walce o suwerenność i integralność, jaką podjęły legalne władze Chanatu Kugarskiego na czele z Jego Wielkością Chanem Yong Pyokiem. 

Na zakończenie Rzeczpospolita Obojga Narodów ponownie przesyła serdecznie pozdrowienia oraz wyrazy estymy Jego Wielkości Chanowi Yong Pyokowi oraz wszystkim Kugarom, którzy tak dzielnie stawiają odpór najeźdźcom i rebeliantom.

Dano w mieście Warszawie, XIII miesiąca IV anno Domini MMXVII

sobota, 1 kwietnia 2017

Urbino dependencją Rzeczypospolitej

30 marca brać szlachecka zgromadzona na sejmie w Warszawie jednogłośnie przyjęła projekt traktatu wiążącego Rzeczpospolitą i Księstwo Urbino unią. Korona i Litwa zagwarantuje niewielkiemu państwu położonemu na Orientyce obronę jego suwerenności oraz przejmie prowadzenie polityki zagranicznej Księstwa. Rzeczpospolita przygotuje także swojemu partnerowi miejsce na forum i serwerze, co wiązać się będzie z partycypowaniem w kosztach jego utrzymania przez mieszkańców urbińskich. Do najważniejszych postanowień traktatu należy gwarancja korzystania z systemu gospodarczego PIAST dana obywatelom Księstwa Urbino. Urbińczycy będą mogli również nabywać majątki na terenie miast królewskich koronnych i litewskich, jak również obywatele i szlachta Rzeczypospolitej zyskają prawo do nabywania majętności na terytorium Urbino. 

Traktat został już ratyfikowany przez Warszawę. Obecnie oczekuję się na taki sam ruch ze strony Urbino oraz na złożenie przez księcia Wiktora hołdu królowi Mikołajowi I. Są to warunki konieczne, by postanowienia umowy weszły w życie. 

Mieszkańcy Rzeczypospolitej wiążą dobre nadzieje z unią. Rzeczpospolita zyska dodatkowe pole narracji - dla osób zainteresowanych renesansowym klimatem Włoch. Uribno natomiast uatrakcyjni swoją ofertę o system gospodarczy. 

sobota, 25 marca 2017

Imperium osiemnastu dni – geneza Konfederacji Kijowskiej

Krótki okres istnienia Cesarstwa Polskiego i Królestwa Litewskiego należy chyba do najciekawszego w v-historii Rzeczypospolitej, jak również sylwetka Franciszka Ferdynanda, króla-kardynała. Niniejszy artykuł opisuje fragment historii, która doprowadziła do związania Konfederacji Kijowskiej i reform, które ukształtowały współczesną Rzeczpospolitą.

Rok 2011 nie należał w kraju do najszczęśliwszych. Pogłębiający się marazm uczynił z państwa martwą pustynię z garstką oddanych monarchii poddanych, którzy zgadzali się na każdą fanaberię króla. Na Zamku w Warszawie rezydował wówczas Franciszek Ferdynand, przedstawiciel rodu o rozbudowanym nazwisku von Habsburg-Lothringen-Radziwiłł, którego korzenie sięgają czasów Janusza Radziwiłła (późniejszego Jerzego I) przysposobionego najpierw przez Adama I (nie przyjął wtedy nazwiska Winiarski), następnie po abdykacji Adama (20 marca 2010 roku) przez Franciszka Józefa II, cesarza Austrii i apostolskiego króla Węgier.[1]

Na wstępnie należy nieco przybliżyć postać Franciszka Ferdynanda. Do historii przeszedł jako elegancki mężczyzna pełen manier, dobrze zorganizowany i przykładający dużą wagę do porządku oraz etykiety. Z drugiej strony zarzuca mu się służalczość wobec Wiednia i kompletny brak wyczucia sytuacji politycznej i potrzeb kraju zarówno wewnętrznych, jak i zewnętrznych. Nałogowo publikował wciąż nowe dekrety, ustawy i statuty, które jako prawo były w istocie martwe. Michael von Lichtenstein, wielokrotny minister spraw zagranicznych Księstwa Sarmacji i jego przedstawiciel w Organizacji Polskich Mikronacji, określił Franciszka Ferdynanda mianem natręta. Konfederaci kijowscy mieli ponoć mawiać, że król ten mierzy potęgę swojego państwa w ilości tytułów i godności.[2]

W kronikach zapisał się również tym, że gdy patriarcha Rotrii nie chciał obdarzyć go kardynalską purpurą, sam stworzył 23 kwietnia 2011 roku Apostolski Kościół Powszechny z sobą na czele oraz tytułem prymasa. Okres tzw. schizmy polskiej kończy ponowne podpisanie konkordatu z Rotrią 26 maja 2012 roku.[3]

Demokracja, ale tylko po królewsku

Franciszek Ferdynand nie był ślepy. Doskonale widział, że jego kraj znajduje się w głębokim kryzysie. Remedium miała być przedstawiona przez niego 28 listopada 2011 roku na Sejmie idea utworzenia Cesarstwa Polskiego i Królestwa Litewskiego na wzór Monarchii Austro-Węgierskiej. Z drugiej strony było to zaspokojenie ambicji Franciszka Ferdynanda, słynnego kolekcjonera tytułów naukowych i arystokratycznych. Król tak pisał o swojej wizji:

[…] Dałoby to również możliwość wprowadzenia innych zmian, na przykład w wojsku. Na czele wojsk Polski i Litwy stanąłby przykładowo Marszałek Cesarsko-Królewski, który niezależnie rozporządzałby armią na obu terenach. Do tytulatury wojskowej natomiast można by przenieść Hetmana Wielkiego i Hetmana Polnego, jako tytuły wojskowe przysługujące wszystkim generałom, których stopień jest nie niższy, niż generała pułkownika, zaś służba na tle Ojczyzny doprowadziłaby go do takiego zaszczytu. […] Rzeczpospolita stałaby się drugim, aktywnym, suwerennym i niezależnym Cesarstwem Mikroświata. Proces legislacyjny, który należałoby wtedy rozpocząć by zmienić akty prawne jak Konstytucja i część Ustaw, pozwoliłby na pobudzenie aktywności przez nieco więcej pracy. [4]

Utworzenie z wirtualnej Polski cesarstwa miało być również hołdem oddanym Janowi III Sobieskiemu, który ponoć po Wiktorii Wiedeńskiej nie wykorzystał możliwości sięgnięcia po koronę imperatora.[5]

Propozycja Franciszka Ferdynanda spotkała się z oporem tylko jednego posła – Aleksandra Trzaski-Chojnackiego. Henryk Horoch oraz syn króla arcyksiążę Jan (dziś Karol Radziwiłł) opowiadali się entuzjastycznie za pomysłem, stopniowo jednak przechodzili do pozycji biernej. Kanclerz Wielki Jan von Habsburg-Lothringen-Radziwiłł rozpisał 03 grudnia 2011 roku na królewską prośbę referendum, w którym obywatele przez trzy dni mieli opowiedzieć się za utworzeniem cesarstwa lub przeciw.[6] W głosowaniu udział wzięło sześć osób, a stosunek głosów rozłożył się po połowie. Aleksander Trzaska-Chojnacki podniósł uzasadnione veto dalszemu procedowaniu nad konstytucją Cesarstwa, jednak król Franciszek powołał się na swoją absolutyczną pozycję monarchy. „Monarchia absolutna ma to do siebie, że decydujący głos w każdej sprawie leży zawsze w gestii monarchy. Jeśli referendum pokazało wynik 50% vs. 50% to wcale nie świadczy o przewadze – w myśl logiki Waszej Mości – osób przeciwnych. Wtedy równoważą się interesy zarówno przeciwników, jak i zwolenników kwestii aspektu referendum. Jako, że wynik zrównoważył się, powołując się po raz enty na dogmat monarchii absolutnej, jako monarcha miałem prawo uznać, która strona zostanie wprowadzona.”[7]

07 grudnia 2011 roku nowa konstytucja została przyjęta i podpisana, mimo desperackiego oporu Trzaski-Chojnackiego – Rejtana wirtualnej Rzeczypospolitej.

-----------------------
[1] Medycejski, August, Dzieje Korony i Litwy, s. 6.
[2] Medycejski, August, Dzieje Korony i Litwy, s. 9.
[3] Medycejski, August, Dzieje Korony i Litwy, s. 8.
[4] Źródło
[5] Źródło
[6] Źródło
[7] Źródło


wtorek, 14 marca 2017

Urbino liberum est!

Nie tak dawno temu mikroświatem wstrząsnęła wieść o upadku Skarlandu. JKW Norbert Kataloński postanowił w swoim ostatnim dekrecie rozwiązać stosunek lenny, który łączył Królestwo z Księstwem Urbino. Niewielki skrawek zapomnianej ziemi gdzieś na Orientyce stał się niepodległą mikronacją. 

Niestety włodarze Urbino pozostawali przez dłuższy czas nieaktywni. Książę Adrjanos Viktorjosigos apo Zep ustępując z książęcego stolca przekazał władzę Karolowi Wawrzyńcowi de Medici y Zepowi, który niespodziewanie ostatnio powrócił do v-życia. Wielkim zaskoczeniem był również powrót Viktorjosa Paulosigosa apo Zepa, który objął książęcy tron. Zgodnie z zapisami testamentu księcia Adrjanosa w przypadku powrotu jego ojca, Karol Wawrzyniec ma zrzec się tytułu. Jak dotąd nie ukazało się żadne oświadczenie z jego strony w tej materii. 

Kwestia sukcesji w Urbino przeszłaby pewnie niezauważenie, gdyby nie fakt, że od ostatecznego wyniku zależą dalsze losy Księstwa. Z jednej strony łakomie na niewielkie księstewko spogląda Rotria, dawny suweren. W Rotrii pojawiają się również opinie, że Urbino powinno zostać wcielone do Państwa Kościelnego za wszelką cenę. Z drugiej strony książę Marek Wiktoriowicz Zep, podskarbi wielki, twórca systemu gospodarczego Rzeczypospolitej PIAST chętnie widziałby dziedzinę swojego rodu pod patronatem aktywniejszej Korony i Litwy.