wtorek, 7 listopada 2017

08 listopada 2017 — 9 lat Rzeczypospolitej

Dzisiaj Rzeczpospolita Obojga Narodów świętuje 9 lat swojego istnienia w polskim mikroświecie. Z tej okazji książę August Medycejski zapytał obywateli i szlachtę, (1) jak wspominają swoje pierwsze dni w mikronacji; (2) czy Rzeczpospolita znacząco się zmieniła od tamtego czasu i (3) co należałoby zmienić obecnie.

Jan Sapieha: 

Moje pierwsze wspomnienia związane z Rzeczpospolitą. No cóż, odpowiem w krótkich, żołnierskich słowach. Byłem bardzo zadowolony z przyjęcia i z klimatu tutaj panującego. Od mojego przybycia do Rzeczypospolitej bardzo wiele się zmieniło. Moim zdaniem powinno się wydłużyć okres panowania Króla Jegomości do jednego roku.

JKM Marek Paweł:

1. Pierwsze wspomnienie? Pierwsze, to kiedy Jego Królewska Mość August IV poprosił Nas o stworzenie strony internetowej i forum dla nowej mikronacji. Ale nie najważniejsze. Najważniejsze, to kiedy po dłuższej przerwie wróciliśmy do mikronacji i nie wszędzie przyjęto Nas życzliwie. W Rzeczypospolitej jednak owszem - powitano Nas jak w domu i nigdy nie wypomniano Nam, że nie tutaj się urodziliśmy. Bo tu każdy jest u siebie.

2. Oczywiście, że się zmieniła! Nie do poznania. Pamiętamy przecież wybieralny sejm, samoloty wojskowe Rzeczypospolitej i jej okręty podwodne. Pamiętamy i cesarza Rzeczypospolitej i Kościół Narodowy. Tak, wiele się zmieniło przez te lata.

3. Dziś? Dziś należałoby się skupić na ściągnięciu nowych obywateli. Należałoby rozwinąć stan mieszczański. A poza tym, nie tracić ducha otwartości, jaki panuje w tym kraju. Amen!

Ivan von Lichtenstein:

1. Przybyłem do RON dnia 17 grudnia 2013 roku jako ambasador JKM Tomasza Ivo Hugo z Księstwa Sarmacji. Chociaż obecnie wydaje się, że minęło naprawdę dużo czasu, sam czuję się jakby to było niedawno. Powitano mnie bardzo miło, wszyscy byli aktywni. Nie od początku byłem dobrze zaznajomiony z realiami Rzeczypospolitej, jak patrzę na swoje posty z tamtego okresu to razi wielokrotne, często niepotrzebne wykorzystywanie emotikon, ale przyszedłem młodszy o te 4 lata niż obecnie, więc może być to jakieś wytłumaczenie. Po wizycie nie byłem jednak zbyt aktywny, a przez obowiązki w rodzinnym Królestwie Baridasu dość szybko stałem się nieaktywny.

Ponownie powróciłem do RON 28 września 2014. Jedynym człowiekiem który mnie wtedy powitał był obecny książę, eks-król Sebastian von Tauer, który w okresie gdy powróciłem zajmował się Izbą Szlachty i herbami, o ile dobrze pamiętam. Gdy wyraziłem zaskoczenie z powodu kompletnego braku aktywności, ten rozpoczął formowanie Rady Ocalenia Narodowego, która przeobraziła się w konfederację warszawską. Pamiętam jak wypatrywaliśmy przybycia kogoś trzeciego - i tą osobą był książę Marek, obecny ponowny król Polski i wielki książę litewski. Dzięki wspólnej pracy konfederacja zyskała kolejnych zwolenników, dzięki czemu mogliśmy przeprowadzić wolną elekcje i obrać nowego króla oraz 
rozpocząć naprawę państwa.

2. Rzeczpospolita naprawdę bardzo się zmieniła od tamtego czasu. Pamiętam gdy byłem Podskarbim i trzeba było wyliczać dochód na podstawie wzoru z tematu "Księga ziemian". Zajmowało to naprawdę dużo czasu. Później było udogodnienie - dokument excel od Marka Pawła, który ułatwił pracę, nadal jednak dużo trzeba było przepisywać i kopiować ręcznie. Wprowadzony jakiś czas temu system bankowy sprawdza się o wiele lepiej od starego - automatyzacja majątków i procesu ich kupowania oraz rozbudowywania wydaje się być doskonałym pomysłem, który oszczędził żmudnej pracy Podskarbiego, który musiał wypłacać raz w miesiącu pieniądze każdemu posiadaczowi ziemskiemu. 

Ponadto Rzplita rozwinęła się fabularnie - bitwy, kampanie wojenne i wszystkie podobne wydarzenia dały początek naprawdę doskonałej narracji. Każdy może kształcić się w dziedzinie w której chce. Mamy erudytów, księży którzy prowadzą dysputy teologiczne, wpływające na to co dzieje się w Rotrii, mamy wielkich magnatów i posiadaczy ziemskich, mamy żołnierzy z krwi i kości, mamy polityków, słowem - udało nam się odwzorować Rzplitę z XVII wieku, bez jej ustrojowych wad.

3. Co trzeba zmienić? Przede wszystkim najważniejszy wydaje się w moim odczuciu projekt wielkiej reformy gospodarczej autorstwa JKM Marka Pawła, który ograniczyłby ogromne zyski magnatów, przy jednoczesnej rozsądnej proporcji zysków. Nie ukrywajmy, ale gdyby JKM Marek Paweł, bądź ja, bylibyśmy ludźmi złej woli, moglibyśmy za pomocą jednej wypłaty po miesiącu i nie wykorzystania jej zablokować działanie Skarbu Państwa i wymusić potrzebę dodruku nowych pieniędzy, co spowodowałoby inflację. Na szczęście póki co pośród najbogatszych nie ma póki co ludzi złej woli, jednakże nigdy nie wiadomo co nas czeka w przyszłości i warto się zabezpieczyć na każdą ewentualność.

Liczyłbym również na jakąś kolejną kampanię wojenną, chociaż co prawda ostatnia została zakończona miesiąc temu. Nie można organizować wojen zbyt często, bo staną się nudne i rutynowe, trzeba też dokładniej sprecyzować zasady o których rozmawialiśmy kilka miesięcy temu (nie mam informacji nt. tego, czy pod moją nieobecność sprecyzowano je, wobec czego jest możliwość, że to zdanie jest niepotrzebne), czyli kwestia sędziego, który nie powinien uczestniczyć w działaniach wojennych oraz kwestia stron - bo jednak każdy powinien mieć szansę na wygraną, a każdorazowa wygrana wojsk Rzplitej przy nikłym oporze przeciwnika, którego w rzeczywistości nie było, nie sprawia zbyt wielkiej frajdy. Sytuacja zmieniła się po ostatniej kampanii mołdawskiej, gdzie miałem okazję "odgrywać" z imć panem Stanisławem von Tauerem rolę "tych złych", jednakże warto zastanowić się na przyszłość z tymi szczegółami.

Dziękuję wszystkim którzy budowali Rzeczpospolitą, zarówno te 3-4 lata temu, jak i budują dziś.

Aleksander Trzaska-Chojnacki:

Moje pierwsze wspomnienia. Zaciągnął mnie do RON mój śp Ojciec. Wstąpiłem do wojska pod dowództwem ks. Henryka Horocha. Po paru tygodniach służby wziąłem udział w manewrach. Jako wachmistrz dowodziłem plutonem i miałem zając zamek z drewnianym mostem. Zamku broniła kompania piechoty ks. Chojnackiego. Przy pomocy Księcia Hetmana przeprowadziłem znienacka szarże i zająłem zamek. Ale zrobiła się awantura, że tak nie wolno, tak się nie da. Wielki Hetman rozstrzygnął sprawę, mnie awansował do stopnia podporucznika, a resztę objechał za powolne działania.
Potem nie było już tak różowa, powstanie Cesarstwa, rozgrywki, degradacja przez Cesarza - tego samego dnia cofnięta degradacja itp. Ale to pięknie opisał książę August Medycejski.

Borys Targersdorf:

Przybyłem do RON po upadku Austro-Węgier, i jak to Rzeczpospolita ma w zwyczaju, przygarnęła, ubrała i nakarmiła bezpaństwowca. Na początku miałem trudności, aby się w przepisach praw odnaleźć.
Moim skromnym zdaniem RON zmienia się cały czas, możemy tego nie widzieć, bo to się dzieje na naszych oczach albo, jak w przypadku ustawy o stanie mieszczańskim, efektów nie widać. Samo życie. 100 LAT!

Stanisław von Tauer:

1. Jedno z moich pierwszych wspomnień związanych z tą mikronacją, to był list, który otrzymałem pod koniec grudnia, w którym Sebastian von Tauer, obecnie mój ojciec i najstarszy członek rodu von Tauer, proponował mi przysposobienie, oczywiście nie od razu. Naprawdę, gdy czytam moje PW z tamtego okresu, zastanawiam się jak bardzo mogłem być zdziwiony, gdy po miesiącu zaledwie aktywności, król Rzplitej proponował mi włączenie do jego rodu (należy zaznaczyć że wtedy byłem niezbyt obeznany z mikronacjami i zdarzało mi się palnąć naprawdę niezłe głupstwa, zastanawiam się, czy i dzisiaj tak robię). I w tym miejscu chciałbym wznieść toast: Za ród von Tauer! Za wszystkie familie tegoż mikroświata! Za Medycejskich, Orańskich, Lichtenstein, Radziwiłłów, Zepów, Hrychowiczów i wszystkich innych!

2. Tak jak powiedział pan Borys, było wiele zmian ale wiele niezauważalnych lub mało ważnych. Kiedyś proponowano zmianę forum, i myślę, że to bardzo by zmieniło RON ale w końcu do tego nie doszło.

3. Zdecydowanie możemy bardziej zaangażować się w kulturę. Mam nadzieję, że nie będę musiał odkładać po raz kolejny terminu obiadów czwartkowych i postaram się by tak się nie stało. Oczywiście, król według mnie winien być bardziej aktywny. Jego aktualna aktywność jest jak najbardziej zadowalająca, ale, jak zapisów ano w pacta conventa "Aktywnością król ma promieniować w kraju". W tej chwili nie król, lecz raczej członkowie jego Kancelarii promieniują aktywnością. Szczególnie odbiło się to na Księstwie Urbino, gdzie wszyscy książęta gdzieś zniknęli, przez co z udziału delegacji Księstwa w Kongresie nici. Rozumiem ogrom spraw realnych, ale tym bardziej powinno się mieć wzgląd na real, i jeśli ma się w nim zbyt dużo obowiązków to po prostu nie startować w elekcji.

Samuel Radziwiłł:

Pojawiłem się w Rzeczpospolitej jakieś 3 lata temu i pamiętam, jak trudno było zacząć v-życie jako mieszczanin. Wtedy ten czas był dość krótki, chyba dwa miesiące zanim zostało się obywatelem. Przywitał mnie wtedy także obecnie nam panujący Marek Paweł i dzięki Niemu pojawił się Merkuriusz. Przysposobienie przez księcia Karola było dla mnie swoistą "nobilitacją" przynależności do świetnego rodu Rzeczpospolitej. Nie zapomnę udziału w pierwszej kampanii - Powstaniu Pawłyszenki. Było to bardzo fascynujące a ostatnie Manewry pokazały, że umiemy się wspólnie bawić i współpracować.

Nasza Ojczyzna uległa wielu zmianom, np coraz lepszy system gospodarczy, dzięki któremu możemy skupić się na rozbudowie majątków i prywatnych wojsk, a Wielmożny Podskarbi nie musi spędzać dużo czasu na obliczeniach. To także daje możliwość rozwoju w innych dziedzinach, co kto lubi. Nadal się zmienia, ewoluuje i to świadczy dobrze o nas i państwie.

książę Mikołaj Hrychowicz:

Tak to prawda, Rzeczpospolita jest krajem o niebo bardziej atrakcyjniejszym niż u zarania swych początków. Ale i tamte odległe czasy miały swój urok. Wielkim sentymentem darzę tamte czasy, a wszystko zaczęło się tu.

Przybyłem do Rzeczpospolitej 15 października 2010 roku jako Henryk Horoch. Miałem o tym nie mówić, ale po namyśle doszedłem do wniosku, że ujawnienie tego nie zostanie obecnie poczytane za chęć wykorzystania dorobku i pozycji tego pierwszego mojego wcielenia. Powracając jednak do wspomnień, pamiętam jak powstawał nasz opisowy system gospodarczy, który teraz dzięki poprawkom prawnym i wysiłkom JKM włączenia go do systemu bankowego jest duma naszego kraju i znajduje naśladowców w innych państwach, gdzie próbuje się tworzyć podobne rozwiązania. Pamiętam też wszystkie wysiłki czynione na rzecz rozwoju naszych wojsk. Niestety uroki życia realnego zmusiły mnie do opuszczenia Rzeczpospolitej w lutym 2013 roku. Przekazałem wiec dowództwo nad wojskiem panu Trzasce-Chojnackiemu, a majątek rodowy memu synowi Maksymilianowi i tu następuje przerwa w moich wspomnieniach.

Uporawszy się z obowiązkami realnymi powróciłem w styczniu 2015 roku i doskonale pamiętam tamten dzień. Rzeczpospolita dźwigała się z upadku dzięki wysiłkom grupy zdeterminowanych w swym dziele obywateli Korony i Litwy. Od powołania Konfederacji Warszawskiej w października roku poprzedniego wiele już uczyniono by postawić Rzeczpospolita z powrotem na nogi. Postanowiłem włączyć się w to dzieło, ale bez chełpliwego wykorzystywania dawnej pozycji, stąd nowa tożsamość.

Zacząłem służbę w wojskach koronnych i służyłem doświadczeniem, powoli awansując i odzyskując dawna pozycję. Dziś patrząc wstecz, mimo zawiłości swych dziejów postrzegam Rzeczpospolitą jako swoją prawdziwą wirtualną ojczyznę, która głęboko tkwi w moim secu.

Jest jednak jeszcze jeden fakt, który przy tej okazji pragnę wyjawić. Otóż gdy przyszły wieści o próbie odrodzenia się Monarchii Austro-Węgier postanowiłem włączyć się w to przedsięwzięcie i pomóc państwu, które zawsze było w dobrych relacjach z Rzeczpospolitą. Z pewnych względów podjąłem się tego pod inną tożsamością, dziś chciałbym to zmienić, uzupełniając moje dane osobowe. Od dziś: Henryk Mikołaj von Groc Hrychowicz.

niedziela, 24 września 2017

Satyry o polsko-litewskich monarchach

O drugim Walezym

xiążę Sebastian von Tauer

Nasz Radziwiłł, król kochany
Gdy zobaczył stan zastany
Zaraz złapał się za głowę
I zakrzyknął "Ja nie mogę!
Szlachty tejże króle być!"
Niczym wilki teraz wyć,
Będą możni z mieszczanami
Gdy zobaczą jak ze snami
Król Radziwiłł wziął i prysł!

Teraz w Litwie i Koronie
Szlachta łapie się za skronie
I powiada: "Jak to tak?
Że królowi my nie w smak?
Próżno myśmy go szukali
Wśród najróżniejszych lokali
Komnat, dworów no i sal
A go ciągle nie ma tam!
Co też teraz czynić nam?

Szlachta związek zawiązała,
Aby bez tego tyrana,
Rzplita rozkwitała znów.
Karol zasię gdy zobaczył
Ile też wśród szlachty znaczy
Jego urząd oraz czyn
Prędko sam koronę złożył
I jej więcej nie założył
By drugim Walezym być.

niedziela, 23 lipca 2017

Koronacja Marka Pawła — obwieszczenie Dworu



Kancelarya Królewska a Wieloxiążęca
do Wszystkich Panów Braci
a i ludzi pośledniego stanu.

Niechaj będzie wiadomym, iże 

Jego Królewska Mość 
Marek Paweł z rodu Zepów, 
król Polski i wielki xiążę litewski, 

dzień DWUDZIESTY TRZECI miesiąca LIPCA Anno Domini MMXVII,
to jest DZISIAJ,
na dzień koronacyi swey naznaczyć raczył.

Takoż wszystkich Panów Szlachtę i mieszczaństwo wszelkie, 
a takoż cudzych w Rzeczypospolitej obecnych, 
na uroczystość oną zaprosić pragniemy.

Uroczystości początek wezmą o ÓSMEY godzinie na wieczór.

wtorek, 18 lipca 2017

Regnum Nicolai Primi, albo krótka kronika królowania Mikołaja I

Grudniowa elekcja

17 grudnia 2016 roku dobiegło końca panowanie Sebastiana Januarego, któremu potomność nadała przydomek Szczodrego. Jeszcze tego samego dnia arcybiskup gnieźnieński Ksawery van Berden zwołał wolną elekcję na polach Woli pod Warszawą. W karczmach, zajazdach i dworach zażarcie dyskutowano o tym, kto jest godzien zasiąść na tronie po dwunastomiesięcznym, udanym panowaniu von Tauera.

Na początku książę August Medycejski wysunął zagraniczną kandydaturę Karoliny diuczessy von Lichtenstein, która jednak dość szybko się wycofała. Ustępujący monarcha zaproponował hetmana wielkiego Mikołaja Hrychowicza.  W miarę rozwoju obrad zgłosili się także Ivan von Lichtenstein i Jan Sapieha, który nie został jednak uwzględniony w końcowym głosowaniu, ponieważ nie potwierdził woli pretendowania do korony w czasie przeznaczonym na to przez Interrexa-Prymasa.

Ostatecznie z elekcji zwycięsko wyszedł Mikołaj Hrychowicz, zdobywając trzynaście głosów szlachty, natomiast jego rywal tylko jeden. Ogłoszenie wyników i podpisanie Pacta Conventa nastąpiły 06 stycznia 2017 roku.

Koronacja

Koronacja Mikołaja I odbyła się 15 stycznia 2017 roku. Króla koronował eminencja Ksawery van Berden w katedrze na Wawelu przy dźwiękach Zygmunta i chóralnych psalmów.

Sejm

Sejm walny, choć zgodnie z literą prawa obradować miał co dwie niedziele, zwołany został — zgodnie z utartą już tradycją — na początku panowania Mikołaja I 03 stycznia 2017 roku. W porządku obrad uwzględniono aż dwanaście punktów. Na honorowym, pierwszym miejscu znalazły się sprawy związane z tym, co wydaje się, że było główną ambicją monarchy — traktaty integrujące państwa Vaarlandu.

Mikołaj I odbył w tym celu dwie podróże do Skarlandu i Santery, przywożąc stamtąd cztery umowy międzynarodowe — pakt obronny, porozumienie w sprawie organizacji wspólnych imprez kulturalnych i w sprawie Nagrody Vaarlandzkiej ze Skarlandem oraz traktat o nawiązaniu stosunków dyplomatycznych z Królestwem Santery. Sejm co prawda projekty ratyfikował, niestety rychły upadek Skarlandu sprawił, że już 18 marca 2017 roku należało zawarte, opieczętowane i podpisane umowy wypowiedzieć. 

Sejm przyjął także ważne regulacje dotyczące Uniwersytetu Krakowskiego. Od tamtej chwili każdy mógł za zgodą rektora, którym zostawał każdorazowy kurator wielki — członek Kancelarii Królewskiej, publikować swoje prace na Uniwersytecie i brać czynny udział w jego rozwoju. Rektor w uznaniu wkładu naukowego mógł nadawać stopnie naukowe. 

Sejm zreformował również konstytucję o wojsku według pomysłu Marka Wiktorowicza Zepa, nakładając na właścicieli wojsk prywatnych koszta ich utrzymania. Przyjęto konstytucję o gospodarce, która wprowadziła między innymi wymóg rekrutacji chłopów pańszczyźnianych dla szlachty, która chciała posiadać prywatne oddziały. Reformy te zapobiec miały kumulacji złota na majątkach szlacheckich. 

Sejm uchwalił nadto nadanie tytułu książęcego Sebastianowi von Tauerowi i zakończył swoje obrady 04 kwietnia 2017 roku.
Koncepcja połączonych kontynentów, która nigdy nie doszła do skutku.
Mapa autorstwa Daniela von Witta.

Szczyt Vaarlandu i Orientyki

25 lutego 2017 roku w Tivoli w Rotrii otwarto Szczyt Vaarlandu i Orientyki, w którym Rzeczpospolita reprezentowana przez Mikołaja I oraz kanclerza Ivana von Lichtensteina wzięła udział. Dużo sobie obiecywano po głównym temacie rozmów — połączenia w jeden, spójny kontynent państw orientyckich oraz vaarlandzkich: Rzeczypospolitej, Sakrlandu i Santery, której przedstawicielstwo ostatecznie na Szczyt nie dotarło.

Rzeczpospolita byłaby specyficznym sąsiadem ze specyficznymi wymaganiami. Już na wstępie szlachta uznała, że Korona i Litwa potrzebuje wokół siebie przestrzeni pustej — ziemi niczyjej, gdzie mogłaby przeprowadzać kampanie wojenne lub które mogłyby stanowić tereny do zbrojnych wypraw. Dodatkowo zastrzeżono nienaruszalność granic — co było niezwykle istotne dla mikronacji odwzorowującej realne, historyczne państwo. 

Większość uczestników Szczytu, na czele z Rzecząpospolitą, była przychylna idei połączenia, niestety pod wpływem barbarzyńskich i obraźliwych komentarzy ze strony delegacji ciproflokańskiej, a szczególnie zarzutu, jakoby państwa vaarlandzkie były tylko przybłędami,  a nie równouprawnionymi partnerami, Rzeczpospolita wycofała się z obrad. 08 marca 2017 roku upadł dodatkowo Skarland, a z nim ostatecznie nadzieja na stworzenie czegoś nowego.

Urbino

Sejm walny rozpatrywał ideę kolonii na wzór historycznej Nowej Kurlandii. Szczególnym orędownikiem pomysłu był Sebastian von Tauer, który jeszcze przed 2017 proponował kolonizację jakiś mniej lub bardziej odległych ziem niczyich. Na horyzoncie pojawiła się jednak zupełnie nowa koncepcja — otoczenie protekcją zamorskiego Księstwa Urbino.

Po upadku Skarlandu Urbino — dziedziczna domena rodu Zepów, u zarania swych dziejów związana z Rotrią — ogłosiło niepodległość. Jako małe państewko nie mogło liczyć na duży rozgłos i napływ obywateli. Dzięki działaniom Marka Wiktorowicza Zepa jego ojciec — Vittorio Paolino — powrócił do aktywności i objął władzę, uniemożliwiając tym samym Karolowi Wawrzyńcowi de Medyci y Zepowi ponowne przyłączenie Księstwa do Patrymonium Świętego Pawła.

30 marca 2017 roku Sejm ratyfikował Pakt Unii. 10 kwietnia książęta Vittorio Paolino, Adriana Vittorino i Marek Wiktorowicz Zepowie złożyli przed Mikołajem I hołd lenny. Urbino stało się niezależną dependencją Rzeczypospolitej, co odbiło się także echem w Państwie Kościelnym, głównie nieprzychylnymi komentarzami ze strony niektórych hierarchów.

Kugaria

22 marca 2017 roku doszło do zamachu stanu w Chanacie Kugarskim. Altaniści postanowili obalić legalną, choć nieaktywną, władzę chana Yong Pyoka. Rzeczpospolita od samego początku popierała działania lojalistów. Niestety Ivan von Lichtenstein wyprawił się za morze na czele prywatnych oddziałów, by pod pretekstem obrony ludności chrześcijańskiej przyłączyć się do wojny domowej. Nie byłoby to nic innego, jak tylko szlachecka samowola. Niestety sprawę komplikował fakt, że Imć von Lichtenstein piastował urząd kanclerski. Król Mikołaj 13 kwietnia 2017 roku postanowił więc zdjąć go z piastowanego urzędu. Jego miejsce zajął książę August Medycejski.  Dzięki szybko podjętym działaniom dyplomatycznym Rzeczpospolita nie straciła twarzy. 

Po zakończeniu wojny domowej Ivan von Lichtenstein miał zostać postawiony przed kugarskim wymiarem sprawiedliwości. Pojawiły się wątpliwości — czy Rzeczpospolita powinna wystąpić w obronie swojego obywatela? Król uważał, że von Lichtenstein musi ponieść zasłużoną karę bez żadnej pomocy ze strony Warszawy. Hetman wielki książę Sebastian von Tauer był zupełnie odmiennego zdania. Wywiązał się, na szczęście dość rychło zażegnany, konflikt między monarchą, a członkiem jego kancelarii.

Zakończenie

Król Mikołaj I nadał siedem obywatelstw i wydał dwie konwokacje szlacheckie. Za jego panowania przeprowadzono również Kampanię Mołdawską na nowych, opracowanych przez Stanisława von Tauera zasadach.

Mikołaj I swoje królowanie zakończył 02 lipca 2017 roku.

piątek, 14 lipca 2017

Habemus Regem!


Wszem i wobec obwieszcza się, że sejm elekcyjny obradujący pod Warszawą wybrał na król Polski i wielkiego księcia Litwy:


Marka Wiktorowicza Zepa

księcia na Kiejdanach, współksięcia Urbino, podskarbiego wielkiego &c., &c.


Książę Zep uzyskał osiem głosów szlachty, pokonując swojego przeciwnika starostę podlaskiego Maurycego Orańskiego, który zdobył pięć głosów szlachty.

Oby panowanie Jego Królewskiej Mości przyniosło Rzeczypospolitej dobrobyt, szereg zwycięstw na polach walk oraz szacunek narodów!

środa, 12 lipca 2017

Electio regis libera — dwóch pretendentów do korony

W Rzeczypospolitej interregnum wciąż trwa. Na elekcyjnym polu pod Warszawą zebrała się szlachta, by wybrać nowego króla. Ostatecznie do rywalizacji o głosy elektorów stanęło dwóch kandydatów — Maurycy Orański i książę Marek Wiktorowicz Zep.

Maurycy Orański w przemówieniu do szlachty obiecuje zorganizować Wielki Międzynarodowy Turniej, w którym rycerstwo ze wszystkich stron mikroświata mogłoby udowodnić swą dzielność. Starosta podlaski wierzy, że to wydarzenie przysporzy młodej krwi Rzeczypospolitej. Pragnie również przeprowadzić (fabularno-narracyjną) kampanię przeciwko Szwedom, którzy ponownie mieliby zalać Polskę. Tym jednak razem chce, by wojskami przeciwników dowodziła osoba z zewnątrz — na przykład jego pradziadek Albert Orański. Młody pan starosta obiecuje także bardziej zaangażować rotryjskich duchownych w pracę w Rzeczypospolitej, w tym celu chce rozmawiać z Jego Świątobliwością patriarchą Rotrii. Maurycy Orański pragnie sławić imię Rzeczypospolitej, prowadząc aktywną politykę zagraniczną. Swoje przemówienie kończy zapewnieniem przeprowadzenia graficznej rewitalizacji stron i forum oraz stałej aktywności i zapałem w wypełnianiu monarszych obowiązków.

Marek Wiktorowicz Zep stawia na pierwszym miejscu gospodarkę, obiecując przeprowadzenie reform. Przede wszystkim chce ukrócić gromadzenie fortun na kontach szlachty i zatrzymywanie denara w obiegu. By to osiągnąć, każdy zakupiony folwark i każda wieś miałaby przynosić coraz mniejszy dochód do ogólnego dochodu majątku. Jednocześnie pragnie, by mieszczaństwo nabrało ekonomicznego znaczenia. Według jego wizji dochody z manufaktur i kamienic powinny przewyższać dochód z majątków ziemskich, by mieszczanie mogli zbić kapitał przed ewentualną nobilitacją. W jego planach jest także zwiększenie roli sejmików przez wyodrębnienie skarbu koronnego i litewskiego, które mógłby być swobodnie dysponowane przez lokalne władze. Książę na Kiejdanach obiecuje również aktywniejszą politykę zagraniczną (królewskie wizyty w innych mikronacjach) oraz organizowanie kampanii wojennych, turniejów i potyczek.

Maurycy Orański to młody i ambitny kandydat, który dzięki swojej aktywności w innych państwach zdobył licznych przyjaciół. Natomiast książę Marek Wiktorowicz Zep już dwukrotnie nosił koronę, jest twórcą systemu gospodarczego PIAST. Mądrze podsumował elekcję strażnik sandomierski Borys von Hesling-Targersdorf — Doświadczenie z młodością w szranki stają.

poniedziałek, 3 lipca 2017

Wolna Elekcja w Rzeczypospolitej


Okres królowania Mikołaja I dobiegł końca. W trakcie sześciu miesięcy Sejm pod przewodnictwem Króla Jegomości przyjął lub nowelizował prawa, przeprowadzono udaną Kampanię Mołdawską, Urbino połączyło się silnymi więzami z Koroną i Litwą.

Interrex-kardynał Albert Orański zwołał dzisiaj na polach pod Warszawą brać szlachecką, by ta dokonała wyboru następcy, który przez kolejne pół roku prowadzić będzie naród Obojga Narodów. 

Zgodnie z uświęconym prawem każdy szlachcic posiada prawo wyboru króla i wielkiego księcia. Każdy również może wysunąć kandydaturę. Także i zagraniczni książęta oraz baronowie mogą ubiegać się o tron, jeśli zdobędą aprobatę ustępującego monarchy (obecnie: Mikołaja Hrychowicza).